Archiwum autora: Ewa Bartosiewicz

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.

Zaproszenie do Warszawy

Dziś mam dla Was kolejne zaproszenie do stolicy. Tym razem na 23 stycznia do mojego, można powiedzieć, macierzystego Duszpasterstwa Akademickiego DĄB 😉 Na Rakowieckiej będę mówić o kobiecości – dla kobiet i mężczyzn. O 19:15 rozpoczniemy Mszą Świętą w Kaplicy … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Zaproszenie | Dodaj komentarz

Światło nadziei

Wczoraj przeczytałam taki oto cytat z New York Times: „Papież Franciszek dał już nadzieję homoseksualistom, rozwodnikom i zwolennikom teorii Wielkiego Wybuchu. Teraz przyszedł czas na miłośników zwierząt i wegan”. Było to nawiązanie do słów papieża, który rozmawiając z chłopcem o … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Spojrzenie na Boga | Dodaj komentarz

The light of hope

Yesterday, I read a quote from the New York Times: „Pope Francis already gave hope to homosexuals, divorced and supporters of the Big Bang theory. Now it’s time for animal lovers and vegans.” This was a reference to the words … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii God is good | Dodaj komentarz

Chcieć więcej

Powróciłam właśnie z kolejnego inspirującego spotkania naszych sióstr z Europy. Oprócz radości bycia razem, miałyśmy okazję posłuchać z pierwszej ręki o historii powstawania nowych Konstytucji. Konstytucje zakonne to taki zbiór reguł w Zgromadzeniu, który mówi o tym jak powinno wyglądać … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Sacre Coeur | Jeden komentarz

To want more

I just came back from another inspiring meeting of our sisters in Europe. In addition to the joy of being together, we had the opportunity to hear first-hand about the history of writing the new Constitutions. Religious Constitutions are a … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii God is good | Dodaj komentarz

Nieprzygotowana

Jestem nieprzygotowana do Bożego Narodzenia. Nie pomogło codzienne wstawanie na roraty, rozważanie Izajasza, rozmowy z uczniami… Cały czas moje serce jest gdzieś w biegu, a nie przy wigilijnym stole. Mój pokój jest w opłakanym stanie i nie wiem czy zdążę … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Spojrzenie na Boga | 2 komentarze

Unprepared

I am not prepared for Christmas. Waking up for our vigil mass didn’t help, neither did reflecting on Isaiah, nor talking to my students… I didn’t even have time for translating my blog. My heart is still somewhere on the … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Refleksje o Bogu | 2 komentarze

Prawo wojny

Do tej pory nie pisałam nic o Syrii, choć ta wojna niepokoi moje sumienie. Wielokrotnie pisałam o tym, że trzeba pomagać tym, którzy uciekają przed wojną. Wobec nich nie mamy usprawiedliwienia, jak nie mieli go kapłan i lewita, mijający człowieka … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Komentarz | 2 komentarze

A nie poznali go

„Eliasz już przyszedł, a nie poznali go” (Mt 17,12). Przyszedł, wypełniły się słowa obietnicy, ale tylko nieliczni to dostrzegli. Bardzo podobnie było przy narodzinach Jezusa, bo przyjście Mesjasza zauważyli tylko pastuszkowie i wędrowcy ze Wschodu. A niby cały świat wyczekiwał, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Refleksje z życia | Dodaj komentarz

Pokój serca od zaraz

Ostatnie dni spędzam znowu w szalonym pędzie między kolejnymi sprawami. Tęsknię za spokojnym czasem na refleksję i odpoczynek. Tęsknię za pokojem serca. Nie lubię kiedy wszystko odbywa się w biegu, ale czasem po prostu tak jest. Adwentowe czytania wprowadzają nas … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Refleksje z życia | Dodaj komentarz