Archiwum kategorii: Uncategorized

Jeldesa – spotkanie peace clubów

Podczas mojego pobytu w Marsabit udało mi się uczestniczyć tylko w jednym zorganizowanym warsztacie. Było to spotkanie dwóch peace clubów po stronie Borana. Tego w Bandassa, który odwiedzałam wcześniej i tego w Jeldesa. Szkoła podstawowa tam działa dopiero rok, więc … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Początek końca

Dziś pożegnanie z Marsabit. To pierwsze pożegnanie, które można nazwać ostatecznym. Po krótkim weekendzie modlitw w sanktuarium na górze, przyszedł czas rozstania z północą. Jutro ruszam do Nyahururu na tydzień pożegnań z st. Martin, a w kolejnych dniach do Nairobi … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wyprawa na cztery wzgórza – cz. III – Leyai

Songa to największa z okolicznych wiosek, gdzie znajdują się bardzo lokalne urzędy, dojeżdża miejski transport i podobno można nawet dostać sodę (czyli wybór dobrze znanych napojów marki coca-cola). My jednak nie zawitałyśmy do centrum i udałyśmy się do kolejnej doliny, … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wyprawa na cztery wzgórza – cz. II – Lipus

Z Kituruni wyruszyłyśmy po południu w obstawie trzech panów i dwóch sztuk broni długiej. Niestety rejony wokół lasu są równie piękne co niebezpieczne – zupełnie jak pustynia. Żeby przedostać się do Lipus – kolejnej wioski na naszej drodze – trzeba … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wyprawa na cztery wzgórza – cz. I – Kituruni

  Do Kituruni dojechałyśmy publicznym transportem, który przewozi codziennie kobiety sprzedające mleko. W połowie drogi dołączyła do nas owca, a pod koniec pewna bardzo uparta krowa, kŧórą podobno napadła hiena. W kolejne dni została zaplanowana długa wycieczka po okolicznych wioskach, … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Tymczasem u Borana…

Wczoraj wybrałyśmy się z Kanini na drugą stronę, by odwiedzić plemię Borana. Już po ich budownictwie widać, że są o wiele bardziej rozwinięci niż plemiona pasterskie. Gliniane chatki są przestronne, bardziej odporne na deszcze i bardzo ładnie pomalowane zarówno na … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wojownicy z wielbłądami

Wczoraj wybrałam się z powrotem do okolicznych wiosek. Myślę, że czas najwyższy napisać coś więcej na temat kultury Rendille. Plemię to w kulturze i wyglądzie bardzo przypomina Samburu i Masai. Plemiona te często mieszają się i ciężko je między sobą … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Back on Track

Od felernego wyjazdu nad jezioro Turkana minął prawie miesiąc. Nareszcie udało mi się wykurować i dotrzeć z powrotem do Marsabit, żeby kontynuować moją pracę tutaj. Ostatnie dni w Soweto były bardzo przyjemne. Udało mi się z o. Jose kilka razy … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Tygrysy ulicy

Przeczytałam wczoraj bardzo ciekawy artykuł o Indiach – „Tygrysy ulicy”. To reportaż na temat biedy i ulicznych zawodów, jakie można spotkać na każdym rogu. Autor wspomina, że czegoś takiego nie spotkał w Afryce, bo tu bieda jest „wiejska” i nie … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Spokojna niedziela

Dziś Kenia w żałobie. Rano po powrocie z Mszy dotarły do mnie smutne wieści, że właśnie rozbił się rządowy śmigłowiec z ministrem ds. bezpieczeństwa wewnętrznego na pokładzie – George’m Saitoti. Był szanowanym politykiem i matematykiem… Nie sposób mi nie wracać … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj