Archiwum kategorii: Afryka

Ostatnia niedziela i prezenty od Pana Boga

Zupełnie niespodziewanie dostałam zaproszenie na dzisiejszą Mszę kończącą 70-te spotkanie tzw. Prokuratorów Towarzystwa Jezusowego z o. Generałem Nicolasem Adolfo na czele. Msza była przepiękna i czuć było niesamowitą ignacjańską atmosferę 🙂 Przez ostatni tydzień specjalni delegaci z całego świata debatowali … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

„Czego nigdy ci nie powiedziałem”

Będąc jeszcze w Nyahururu, dostałam w swoje ręce najnowszą książkę Michael’a pt: „What I never told you”. To przerażająca historia zwykłego Kenijczyka uzależnionego od seksu i alkoholu. Jednocześnie głęboka, dająca do myślenia. Otwierająca oczy nie tylko na problem ludzi, na … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Pożegnanie z Afryką – cz. II – Nyahururu

Nyahururu to mój drugi dom. Nie raz o tym pisałam, ale to ważne, a ważne rzeczy warto powtarzać. Z półki w office’ie SM zgarnęłam książkę pt. ‚Our Father’ – okazało się, że to zbiór wszystkich przepięknych modlitw, jakie czytane są … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Z akcentem harcerskim ;)

Nie wiem ilu spośród moich czytelników jest harcerzami (bo jak wiadomo harcerzem jest się całe życie ;)) i nie wiem ilu z Was jest świadomych tego, że sir Robert Baden Powell – twórca światowego skautingu oraz motta mojej strony – … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Pożegnanie z Afryką – cz. I – Marsabit

Jane – ukochana sąsiadka,od której zawsze pożyczałam cukier i spinacze na pranie. Będzie rodzić w sierpniu i obiecała mi przesłać zdjęcia maleństwa. Z nią zawsze można było pożartować i liczyć na serdeczny uśmiech po ciężkim dniu. Nduku – w jej … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Jeldesa – spotkanie peace clubów

Podczas mojego pobytu w Marsabit udało mi się uczestniczyć tylko w jednym zorganizowanym warsztacie. Było to spotkanie dwóch peace clubów po stronie Borana. Tego w Bandassa, który odwiedzałam wcześniej i tego w Jeldesa. Szkoła podstawowa tam działa dopiero rok, więc … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Początek końca

Dziś pożegnanie z Marsabit. To pierwsze pożegnanie, które można nazwać ostatecznym. Po krótkim weekendzie modlitw w sanktuarium na górze, przyszedł czas rozstania z północą. Jutro ruszam do Nyahururu na tydzień pożegnań z st. Martin, a w kolejnych dniach do Nairobi … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wyprawa na cztery wzgórza – cz. III – Leyai

Songa to największa z okolicznych wiosek, gdzie znajdują się bardzo lokalne urzędy, dojeżdża miejski transport i podobno można nawet dostać sodę (czyli wybór dobrze znanych napojów marki coca-cola). My jednak nie zawitałyśmy do centrum i udałyśmy się do kolejnej doliny, … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wyprawa na cztery wzgórza – cz. II – Lipus

Z Kituruni wyruszyłyśmy po południu w obstawie trzech panów i dwóch sztuk broni długiej. Niestety rejony wokół lasu są równie piękne co niebezpieczne – zupełnie jak pustynia. Żeby przedostać się do Lipus – kolejnej wioski na naszej drodze – trzeba … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj

Wyprawa na cztery wzgórza – cz. I – Kituruni

  Do Kituruni dojechałyśmy publicznym transportem, który przewozi codziennie kobiety sprzedające mleko. W połowie drogi dołączyła do nas owca, a pod koniec pewna bardzo uparta krowa, kŧórą podobno napadła hiena. W kolejne dni została zaplanowana długa wycieczka po okolicznych wioskach, … Czytaj dalej

Opublikowano Afryka, Uncategorized | Skomentuj