Spojrzenie kobiety

jeune-femme-appareil-photo-canonWczoraj jeden z moich uczniów mówi do mnie: „Siostro, mam bardzo ważne pytanie! Czy gdyby Siostra żyła w czasach Jezusa, to chciałaby Go Siostra poderwać?” 🙂 Oczywiście pytanie nie jest głupie, biorąc pod uwagę, że Jezus był człowiekiem idealnym, bez grzechu, ale ja pomyślałam sobie raczej o tym, że w czasach Jezusa kobieta nie miała wiele do powiedzenia w sprawie wyboru męża i pewnie nawet nie zajmowała się wzdychaniem do kogokolwiek. Dziś świat jest zupełnie inny. Spojrzenie kobiety jest traktowane bardzo poważnie i już mało kto w naszym zachodnim świecie zastanawia się czy ma ona coś do powiedzenia. Propozycja włoskiego dziennika dotycząca głoszenia kazań przez kobiety jest tego najlepszym przykładem.

Niestety nie wszędzie tak się sprawy mają. W wielu krajach świata kobiety są traktowane przedmiotowo, sprzedawane i wykorzystywane. Warto pewnie sobie właśnie o nich dziś przypomnieć. Możesz np. wesprzeć budowę domu dla ofiar handlu ludźmi na stronie www.zbudujfreedom.pl. To bardzo wymierny krok w kierunku poprawy ich losu!

Niestety przegięcie może nastąpić też w drugą stronę. Niedawno miałam okazję odświeżyć sobie stary szlagier „Być kobietą” Alicji Majewskiej. Jak się wsłuchać w tekst, to wydaje mi się on być świadectwem anty-kobiecości: „oszukiwać, dręczyć, zdradzać, łamać serca”… Do takiego obrazu „prawdziwej kobiety” można dojść tylko walcząc o wpływy i skupiając się na tym, żeby dopiąć swego. Czy rzeczywiście ideałem jest to by kobieta miała takie samo prawo decydowania o rzeczywistości jak mężczyzna i tyle samo władzy?…  tu nie to jest najważniejsze, ale to, że spojrzenie kobiece jest inne niż męskie. I ta inność jest niezwykle cenna!

O kobiecości ostatnio nieustannie rozmyślam, choćby ze względu na cykl wielkopostny na DEONie. Im więcej rozmyślam, tym bardziej jestem wdzięczna, że tak właśnie Pan Bóg to wszystko pomyślał.  Zostaliśmy stworzeni w taki sposób aby się uzupełniać, aby stanowić całość dopiero w parze! I oczywiście chodzi o małżeństwo, ale chodzi też o przyjaciół, o rodzeństwo, nawet o zespół zawodowy. Jeśli jesteśmy gotowi pracować razem, a nie ciągle ze sobą walczyć o to kto jest lepszy, to powstaną cudowne rzeczy i poszerzą się nasze horyzonty!

Ucieszmy się w tym dniu kobiet kobiecością i męskością, ale też różnorodnością, która oczywiście może być powodem niezliczonej liczby nieporozumień, ale może też być źródłem niesamowitej radości, kreatywności i harmonii.

 

 

 

Informacje o s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Komentarz. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to Spojrzenie kobiety

  1. rafi pisze:

    Mnie się piosenka Alicji Majewskiej bardzo podoba, chociaż nie jestem kobietą 😉 ale próbuję szerzej zrozumieć… Kobieta która czuje się zerem pragnie zbudować poczucie własnej wartości na tym, że jest kochana pomimo tego że jest próżna, że oszukuje i robi różne rzeczy które dyktuje jej własne, pełne egoizmu serce. Ale czy my nie jesteśmy czasem tacy wobec Boga? Kłamiemy, oszukujemy Go, dręczymy, zdradzamy, łamiemy Jego serce. A Bóg i tak nas kocha.

    • s. Ewa pisze:

      Jasne, Bóg nas kocha i taką egoistkę też kochać trzeba. Pytanie tylko jaki jest ideał kobiety. Jeśli dziewczynka marzy o tym żeby kłamać, dręczyć i zdradzać, to chyba jednak coś nie halo 😉

      • rafi pisze:

        Nie dziewczynka tylko stateczna żona, kura domowa. A w sercu ciągle dziecko. Myślę że te wszystkie „występki” trzeba traktować z przymrużeniem oka. W końcu to tylko taka trochę żartobliwa piosenka.

        A co do kazań głoszonych przez kobiety, tak sobie myślę nad pytaniem w tytule felietonu p. Marty Brzezińskiej-Waleszczyk. Mnie nic by się nie stało. Bo pomimo że mam już tych… hm… prawie 50 lat, to mam poczucie że wobec Boga ciągle jestem głupi. Nie mam problemu z tym, by stwierdzić że kobieta może być młodsza ode mnie nawet o 20..30 lat może być w pewnych sprawach mądrzejsza ode mnie. Nawet dziecko może być mądrzejsze ode mnie, bo w królestwie Bożym przecież wszystko stoi na głowie. To Jezus powiedział że „Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego”. Jezus uniżył się przed nami, i mnie też korona z głowy nie spadnie. Boli mnie trochę to bicie piany, bo jeśli ktoś mówi że kobieta ma milczeć to jakie to jest okazywanie miłości?

        Pozdrawiam i błogosławię.

  2. … a czy siostra wie, że napisała doprawdy świetny tekst??? no, no… podziwiam i pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *