Nie lękajcie się!!

miłośćOd jakiegoś czasu zbieram się, żeby napisać coś na temat lęku. Jeśli wierzymy bowiem, że miłość jest sensem naszego życia, a „w miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk” (1 J 4,18), to sprawa lęku jest sprawą kluczową. Jeśli mamy z sercem na dłoni iść do drugiego człowieka, to musimy się w końcu przestać bać i zaufać, że Bóg jest na tyle silny, by nam pomóc.

Kto mnie zna, wie, że lubię powtarzać jedne z ulubionych słów Jezusa: „nie lękaj się!”. Podobno występują one w Biblii 365 razy, żebyśmy mogli o nich pamiętać każdego dnia. A jednak cały czas z uporem maniaka o nich zapominamy.

Nie dziwi mnie kiedy pogrążeni w lęku są ludzie, którzy nie znają Boga, którzy nie doświadczyli w życiu miłości, którzy są przekonani, że na własnych siłach muszą zbudować swoje życie. Powodów do lęku może wtedy być wiele. Ale przeraża mnie kiedy taką postawę prezentują ludzie Kościoła. Niektórzy wręcz lubują się w mówieniu o zagrożeniach we wszystkim co napotkają na swojej drodze. Co jednak charakterystyczne, zawsze mówią, że mamy się bać czegoś lub kogoś, a tymczasem Jezus mówi jasno: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.” (Mt 10, 28)

A więc bać się mamy tylko i wyłącznie Szatana. Niby prosta sprawa. Jednak to gdzie tego Złego Ducha poszukujemy jest już sprawą bardzo dyskusyjną. Ja jestem głęboko przekonana o jednym – jeśli czytając jakikolwiek werset Ewangelii, pomyślisz, że to ktoś inny powinien się zmienić, to czytasz go źle. Słowo Boga jest zawsze skierowane do ciebie, a nie do innych. Jeśli szukasz Złego w innym człowieku, to znaczy, że już oderwałeś swój wzrok od kochającego Boga, bo Jego oczami zauważyłbyś, że w każdym stworzeniu znajdziesz ziarno dobra.

Myślę, że jeśli mamy poszukiwać Zła, którego powinniśmy się lękać, to warto zacząć od tych słów Jezusa: „Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym. (…) Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym” (Mk 7, 15-23)

A my tymczasem boimy się wszystkiego innego tylko nie zła, które jest w nas. Często lękamy się nawet nie o swoje bezpieczeństwo, przyszłość, ale o proste codzienne rzeczy – o to czy będziemy lubiani, czy ktoś nas doceni, … Ja po dwóch tygodniach w szkole zauważyłam, że boję się o to, czy to co robię ma sens. Kiedy patrzę na dzieciaki, które wolą grać w gierkę na telefonie pod ławką, słuchać muzyki, czy nawet czytać książkę, byle tylko nie słuchać co mam im do powiedzenia, to zastanawiam się po co ja tam jestem. I wtedy Jezus powtarza mi jak mantrę: „nie lękaj się! czy to ty masz widzieć sens tego co robisz? pozwól, że to Ja będę zbierał owoce. ty tylko ufaj.”

Miłość to zaufanie na każdym kroku, że On wie co robi i że na końcu wszystko będzie dobrze. Jeśli nie jest dobrze, to znaczy, że to jeszcze nie koniec.

 

 

O s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Komentarz. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na Nie lękajcie się!!

  1. A pisze:

    Siostro, dziękuję za ten tekst…

    Z Bogiem!

  2. Asia pisze:

    Siostro Ewciu, dzięki wielkie za ten wpis 🙂 Bardzo cenny dla mnie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *