Spotkanie, koniec i tory, czyli III Tydzień Adwentu

zima-8Ostatni tydzień w Pobiedziskach pełen spotkań bardzo różnych. Spotkanie z taksówkarzem, który właśnie obchodził 60-te urodziny. Spotkanie z samotnymi kaczkami i polną myszką nad stawem. Spotkanie ze wspólnotą. Spotkanie z Przyjacielem… a dziś spotkanie Maryi z Elżbietą. Pełne Bożego Ducha. Pełne prawdziwej radości!

W przedszkolu jasełka. Piękne, bo dzieci tak pięknie występowały. Życzenia w wielu językach, anioł spadający z nieba, kolędy, prezenty… Tylko dla trzech postaci zabrakło miejsca na scenie. Pewnie Pan Jezus rodził się gdzieś w sali obok. Samotnie, bez tłumów na widowni, jak zawsze…

dzieciKoniec świata spędziłam w pociągu pędzącym na wschód. Pozostała po nim myśl trafna (podkradziona Bogusi – dzięki :)) I przypomniały się słowa Szymona Hołowni. Dlaczego tyle zła jest na tym świecie? Bo ty i ja nie mieliśmy czasu…

Ja, jak wszyscy, nie miałam czasu. Bo dużo do zrobienia, a sił nie tak dużo. Kartki nie wysłałam do przyjaciół ani jednej i żadnego listu nie napisałam. Za to jest zaproszenie na rekolekcje (https://www.siostry-sc.pl/rekolekcje/) i to będzie musiało wystarczyć…

O s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Sacre Coeur. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *