Zimowo

Proszę Państwa, oficjalnie ogłaszam nadejście zimy!

Co prawda nie wiem, czy trzeba ją zapowiadać, bo zrobiła w tym roku takie wejście, że trudno nie zauważyć. Na tyle spóźniona, że powoli zapomnieliśmy już, że na nią czekamy. Wkroczyła w nasze życie w białym futrze i nagle wszystkie oczy skierowały się na nią. I znowu zaskoczyła drogowców, kierowców autobusów i tych co mieli szufle na strychu…   Nie można jej jednak odmówić jednego – jest na co popatrzeć! Skrzące się płatki w świetle latarni, przysypane drzewa, bajeczne ścieżki… Kilkugodzinnych powrotów do domu na szczęście mi oszczędziła – dobrze jednak mieszkać w zasięgu buta.

Adwent zaczął się pięknie – od spotkania z lekarzem, pocieszenia, ciepła, drobnych gestów i jakoś tak… ignacjańsko 😉

W tym roku plan, by się nie dać wciągnąć w wir. Bo zdążyć trzeba tylko z tym, by nie zdążyć się zagubić w wiecznym zdążaniu… zanim powieki przysypie śnieg…

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *