2 lata temu moi przyjaciele uczestniczyli w programie MAGIS w Indonezji. M.in. spędzili jakiś czas na Jawie, gdzie teraz wulkan Merapi pochłania sukcesywnie kolejne domy i kolejne życia. Od tygodni trwamy w modlitwie za tych, którzy wtedy z wielką otwartością serca okazywali swoją gościnność, bo trudno otwartością nie odpowiedzieć na otwartość. Owocem wielkiego pragnienia pomocy bliskim z daleka była naprędce zorganizowana wczoraj przez Tunię zbiórka pieniędzy. Miałam zaszczyt być małą częścią tego przedsięwzięcia i byłam zupełnie zaskoczona. Z osób wychodzących wczoraj po Mszy tylko bardzo nieliczni nie zatrzymali się przed naszymi koszyczkami. Każdy dawał tyle ile mógł. Niektórzy kilka złotych, niektórzy kilkaset. Byłam podbudowana hojnością i gotowością ludzi do pomocy. Zebraliśmy więcej niż się spodziewaliśmy.
Chwała Panu za otwieranie serc!
Jeśli czujecie, że możecie się dołożyć do tego dzieła to dziękuję Wam w imieniu moich zatroskanych przyjaciół, jak i tych, których nie miałam okazji poznać osobiście, ale i mi stali się bliscy w ostatnim czasie. Piszcie na indonezja@efca.pl – dostaniecie namiary na możliwości pomocy.
AMDG
