Milka ogłosiła sympatyczny konkurs na plakat.
Jeszcze dziś rano na tej stronie można było na pierwszym miejscu, z 4600 punktami, znaleźć plakat o treści mniej więcej takiej:
„Bo jak śmierć potężna jest miłość” PnP (8,6)
Kocham Cię. Ja też. I ja.
Ojciec, Syn i Duch Święty.
Inicjatywa wydawała mi się godna poparcia – i jak się okazało nie tylko mi, bo w ciągu nocy, kiedy zagłosowałam, to samo zrobiło ponad tysiąc innych osób. Plakat uplasował się na pierwszym miejscu, zostawiając daleko w tyle konkurentów… po czym zniknął…
W pewnym momencie wszystkie linki przestały działać, nie było śladu w rankingu, jakby plakatu nigdy nie było. Jak się później okazało, został usunięty przez organizatorów za obrazę uczuć religijnych(!) i łamanie regulaminu(!). Ciekawe, że wieszanie roznegliżowanych panienek i reklam pełnych przemocy nie robi już na nikim wrażenia, a plakat odnoszący się do miłości Boga zostaje ocenzurowany. Poczułam się przez moment conajmniej jak w głębokim komunizmie…
Ludzie! Dokąd ten świat zmierza??
Osobiście wzywam Was do bojkotu fioletowych słodyczy. Może komuś to da do myślenia?
