Mała kartka, mniejsza od A5, z kawałkiem plastikowej folii w środku… wywróciła wszystko do góry nogami. Po raz kolejny bez żadnej zapowiedzi. Na zewnątrz nic się nie zmieniło – dalej rodziła się wiosna w strużce kropiącego deszczu, ludzie wracali z pracy, spiesząc się, by odpocząć po ciężkim dniu, nikt nawet nie zauważył, że na 30 sek. świat się zatrzymał i zaczął toczyć innym torem.
Bóg spoglądał z góry i mówił ciepłym głosem: Wszystko zgodnie z planem. „Nie bój się. Wierz tylko!”
