Noworocznie

Rok zaczął się dziwnie. Najpierw zostawiłam wszystkie swoje klucze z pendrivem w Skomielnej, potem wysiadł mi akumulator w samochodzie, a na koniec rozwaliłam sobie zasilacz od laptopa – czekam z niecierpliwością aż wybuchnie mi bateria w telefonie… Nawet moja świeczka paliła się wczoraj jakoś niespokojnie, tworząc w moim pokoju klimat iście dyskotekowy. W końcu musiałam ją zgasić, bo zaczęłam w myślach nucić melodie współczesnej muzyki tanecznej i bałam się, że przywalę głową w ścianę…

Zastanawiam się czy przypadkiem ktoś nie ma mi czegoś do powiedzenia w splocie tych dziwnych przypadków – a jak wiadomo przypadki nie istnieją…  Co ciekawe, ani na chwilę nie straciłam perspektywy, że Bóg jest Dobry, a życie jest naprawdę piękne. Przeczytałam dziś coś na FB i chyba już wiem dlaczego:

Love makes you realize how wonderful the world is,
but it’s a friend who makes u realize
how wonderful you are to the world.

Jak mam wokół siebie takich cudownych przyjaciół i tyle miłości, to nie mogę na nic narzekać, bo dobro zaskakuje mnie na każdym kroku, choćbym się go zupełnie nie spodziewała. Jedyne więc o co mogę się martwić, to wszystkie cudowne wydarzenia z roku poprzedniego, bo myślę, że szybko o nich zapomnę w perspektywie wspaniałości, jakie Pan Bóg przygotował dla mnie na ten rok 😉

Niech i Wam Bóg błogosławi – nie tylko do kolejnego grudnia!

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *