Podczas mojego pobytu w Marsabit udało mi się uczestniczyć tylko w jednym zorganizowanym warsztacie. Było to spotkanie dwóch peace clubów po stronie Borana. Tego w Bandassa, który odwiedzałam wcześniej i tego w Jeldesa. Szkoła podstawowa tam działa dopiero rok, więc są tam tylko młodsze klasy 1-5, ale wygląda na to, że działa całkiem prężnie.
Dzieciaki były bardzo podekscytowane spotkaniem po jednej i drugiej stronie. Obie szkoły przygotowały wiersze i piosenki – bardzo fajnie im to wyszło! Poza tym było trochę zabaw sportowych, przy których wszyscy doskonale się bawili, a mi udało się zrobić kilka fajnych zdjęć 😉
Głównym celem prócz integracji było złożenie kondolencji, gdyż właśnie z Jeldesy pochodził jeden z chłopców, którzy zostali zamordowani na początku maja. Zabawy miały więc na celu nie tylko rozbawienie uczniów, ale również przemycenie wartości związanych z pokojem i nadzieją.
________________________________________________________
Ja tymczasem dotarłam szczęśliwie do Nyahururu i pozdrawiam Was z tego mega zimnego miejsca na ziemi 😉
