Powrót…

Już 4 dni minęły od lądowania, a ja wciąż nie mogę cała powrócić do Polski. Moje myśli krążą w okolicy równika – biegają po sawannie, wspinają się na baobaby, podskakują w rytmie głośnej muzyki w miejskim autobusie, targują się na bazarze, jedzą palcami ugali z wołowiną…

Nie da się streścić miesiąca w kilku zdaniach na blogu, tak jak nie da się Afryki zamknąć w jakichkolwiek ramach, jakie jest w stanie ogarnąć jeden człowiek. Gdy ktoś pyta „co ci się najbardziej podobało?” nie umiem odpowiedzieć. Na razie próbuję wrócić do codzienności i znaleźć swoje miejsce w europejskiej rzeczywistości, co przychodzi z wielkim trudem.

Na pytanie „dlaczego nie odezwałaś się po powrocie?” jest tylko jedna odpowiedź – „jeszcze nie wróciłam…”

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *