Piłka, wakacje i Boża interwencja

635944530327253636Dziś cała Polska żyje zwycięstwem w historycznym meczu piłki nożnej, więc wszystko inne przy tym blednie. W kato-świecie tym bardziej królować będzie Kuba Błaszczykowski, który otwarcie przyznaje się do swojej wiary i po bramce symbolicznie wskazuje na Niebo, które ewidentnie mu sprzyja. Z chęcią więc pokazujemy go za wzór: „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” 😉 a ja z chęcią powiedziałabym moim uczniom: „Chcesz być jak Błaszczykowski? Lepiej zacznij codziennie chodzić na Eucharystię!”. Wiemy jednak, że to bardziej starotestamentalna wizja świata, że Bóg z nami, kiedy wygrywamy wojny. Dla nas, żyjących Ewangelią, to przełożenie nie jest takie proste, bo przecież krzyż stał się zwycięstwem. To oczywiste, że swoją grę Kuba nie zawdzięcza wyłącznie modlitwie i wzywaniu Boga, ale przede wszystkim bardzo ciężkiej pracy. Za ten wysiłek możemy mu być wdzięczni.

Ja też przez ostatnie kilka miesięcy przygotowywałam się do mojej wakacyjnej misji. Zaraz po zakończeniu szkoły ruszyłam w drogę do nowej rzeczywistości, a jak wiadomo, wszystkie drogi prowadzą do Rzymu 😉 7 lipca rozpoczynamy naszą Kapitułę Generalną właśnie pod Rzymem i tam będę miała zaszczyt towarzyszyć tym, które zostały wybrane z całego Zgromadzenia, by decydować o najważniejszych kwestiach i wybrać nową Matkę Generalną. A towarzyszyć będę oczywiście z moim aparatem i dbać o to, by świat mógł na bieżąco śledzić wszystkie najważniejsze wydarzenia (wkrótce na pewno więcej o szczegółach). Oczywiście Boża pomoc będzie przy tym potrzebna i również Was proszę o modlitwę w mojej intencji, ale niezbędne też będą moje umiejętności, które udało mi się rozwinąć przez ostatnie lata.

Jak popatrzymy na tych, którzy odnoszą w życiu sukcesy, to większość z nich wcale nie będzie odwoływała się do Boga i nie będzie Jemu przypisywała nadzwyczajnej interwencji. Sztuką jednak, jak mi się wydaje, jest uznanie, że nasze talenty, umiejętności i siły do ich rozwijania też pochodzą od Niego, bo „cóż masz, czego byś nie otrzymał?” (1 Kor 4,7)

Informacje o s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje z życia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Piłka, wakacje i Boża interwencja

  1. Ania pisze:

    Tak jest siostro!
    Wspieram z Gdyni!
    +

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *