Pozdrowienia z Tatr :)

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Podróże. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Pozdrowienia z Tatr :)

  1. jazmig pisze:

    Jak widać, siostra nie chodzi w habicie. Co to za zgromadzenie, w którym panuje takie luzactwo?

    • Piotr Szyndrowski pisze:

      RSCJ – Zgromadzenie Najświętszego Serca Jezusa Sacré Coeur. Dlaczego luzactwo??? Nie każde zgromadzenie wymaga noszenia habitu i nie musi to od razu oznaczać, że to „luzactwo”.

      • jazmig pisze:

        Luzactwo jest oczywiste, podobnie jak luzactwem jest brak sutanny u księży.

        Kiedy w Polsce car zabraniał istnienia zakonów, powstawały potajemne zakony bezhabitowe. Nie było innego wyjścia.

        Teraz nie istnieje taka konieczność, więc nazywanie siostrą kobietę, której ubiór niczym się nie różni od kobiet świeckich, jest nadużyciem w stosunku do sióstr, które prowadzą życie w klasztorach i chodzą w habitach.

        • Piotr Szyndrowski pisze:

          Jazmig, niestety, jak zwykle, siejesz ferment, a tak naprawdę niewiele rozumiesz z sensu życia konsekrowanego i brak Ci wiedzy na temat reguł obowiązujących w zakonach. Słyszałeś np. o instytutach świeckich, w których też są osoby konsekrowane, żyjące „po cywilu”, pracujące w normalnych zakładach pracy itd? Rusz makówką, myślisz że taka forma ewangelizacji i świadectwa w świecie nie ma sensu? Polecam Ci serdecznie do poczytania książeczkę pt. „Kościół pierwszego kontaktu”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *