W drodze na mierzeję

20150710_145635Nasza podróż na Litwę zaczęła się niespodziewanie luksusowo. Tak dobrze wyposażonym autobusem to ja jeszcze nie jechałam 😉 Pierwszym przystankiem było Kowno, które widzieliśmy tylko pobieżnie z tarasu widokowego jezuickiego domu. W dalszą drogę ruszyliśmy z dwójką przesympatycznych Litwinów i czas minął nam szybciej niż się spodziewaliśmy, mimo warunków dość ponurych i deszczowych.

IMG_0128Zaskoczyła nas też litewska gościnność – kelnerka obsługująca nas w lokalnym barze najwyraźniej chciała zasponsorować nam nasze kawy, bo kiedy przyszedł czas na płacenie, tak się schowała, że nie udało nam się jej znaleźć!

Po całym dniu drogi dotarliśmy do celu, czyli na koniec mierzei kurońskiej, skąd dziś rano ruszyliśmy na naszą pielgrzymkę fotograficzną. IMG_0146W drogę zabraliśmy flagę zeszłorocznego Magisu na Węgrzech, która przypomina nam, że jesteśmy częścią wielkiej jezuickiej rodziny. Krajobrazy są miejscami naprawdę piękne, bo z jednej strony mierzei jest morze, a z drugiej najprawdziwsze jezioro. Teren jest też dobrze chroniony przez władze i z powodów ekologicznych, wjazd samochodem podobno całkiem sporo kosztuje.

IMG_0137Dalej prosimy o modlitwę za pogodę, bo dziś zdążyło nas już trochę zmoczyć. Nastroje w grupie jednak bardzo optymistyczne, a my próbujemy pokonywać bariery językowe, a litewski łatwy nie jest 😉 Ślemy coraz bardziej gorące pozdrowienia z Pervalki!

Informacje o s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii MAGIS. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *