Czym żyje Kenia odc. 2

Jeśli mówi się w Polsce, że media publiczne mają zbyt duży wpływ na świadomość Polaków, to w Kenii jest już prawdziwe szaleństwo. Niektórzy mają kablówki i wiele różnych programów, ale o 19:00 i 21:00 i tak zasiadają przed najpopularniejszą stacją Citizen TV, żeby obejrzeć wiadomości – najpierw w swahili, potem po angielsku. Kolejnego dnia natomiast po prostu nie wypada nie wiedzieć jaki to wybuchł skandal, jaki polityk odszedł z jakiej partii, jaki wiec przyciągnął najwięcej obserwatorów…

Podzielę się z Wami kilkoma ciekawostkami z ostatnich miesięcy.

Straj lekarzy

Kenia w ostatnim czasie żyje strajkami. Od października strajkowali nauczyciele akademiccy – uczelnie były pozamykane na terenie całego kraju przez długie tygodnie. Zagrożone były grudniowe egzaminy studentów. Strajk w końcu zawieszono, mimo braku porozumienia z rządem. Potem przyszedł czas na lekarzy. Szpitale pozamykane, ludzie narzekają na brak opieki medycznej. Był dramat – na szczęście nie trwał zbyt długo. Najdziwniejszy jednak dla mnie był strajk kierowców matatów w okresie przedświątecznym. Protest miał dotyczyć cen paliwa, które (jak wszędzie) osiągają jakieś niewyobrażalnie absurdalne granice przyzwoitości. Nie mogłam zrozumieć jak mogą protestować ludzie, którzy biorą pieniądze za pojedynczy przejazd i podwyżki paliwa wkalkulowują w ceny biletów, a okres przedświąteczny jest dla nich najlepszym czasem na zarobek. Niemożliwe przecież żeby tak się troszczyli o pasażerów! Jak się później okazało, nie myliłam się. Strajk był pomysłem związków zawodowych i ostatecznie w ogóle nie doszedł do skutku 😉

Kolejną ciekawostką w telewizji są reklamy społeczne. Większość szanujących się firm w kraju próbuje się podłączyć do swojej reklamy z jakimś społecznym przesłaniem. W ten sposób możemy dowiedzieć się jak należy myć zęby i ręce, jak przygotować dziecko do szkoły, jak oszczędzać, jak ugotować obiad czy (moje ulubione) jak poruszać się po autostradzie (w Kenii nie ma ani jednej – dobrze jeśli jest kawałek równego asfaltu ;))

Najlepszy uczeń w swoim regionie

Wydarzenie z ostatnich tygodni – zostały ogłoszone wyniki egzaminów kończących podstawówkę (Kenya Certificate of Primary Education Exam). Odpowiedni minister wyczytał w telewizji najlepsze i najgorsze szkoły w podziale na przeróżne kategorie oraz samych uczniów, którzy uzyskali największą ilość punktów. Nie minęła godzina zanim dziennikarze dotarli do tych najzdolniejszych, żeby zdobyć pierwszy wywiad. Pokazywano przez kilka dni jak rodziny i szkoły świętują na ulicach i noszą prymusów na rękach. Tutaj za bycie w czołówce czeka cię kilkutygodniowa sława – zdjęcia w gazetach, wywiady, kwiaty… nie dziwne, że uczniowie chcą się uczyć 😉

Z dzisiejszego świata szkoły. Zostałam wezwana do pracowni pomóc z komputerami. Jeden nie mógł się uruchomić – „disk error”. Okazało się, że próbował się zbootować z dyskietki. Pamięta ktoś jeszcze czasy, kiedy człowiek miał takie problemy? 🙂

Na koniec kenijska wizja przyszłości – jedna z fajniejszych kampanii telewizyjnych o tym, że Kenia powinna myśleć o przyszłości.

[youtube:https://www.youtube.com/watch?v=UrNz5q6Cv98]

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Afryka, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *