Zmiana czasu…

A więc czas cudów został oficjalnie zakończony – A.D. 14.07 (swoją drogą data dziwnie znajoma…) – choć niektórzy twierdzą, że powróci on niebawem ze zdwojoną siłą 😉

Póki co nadszedł czas przyjmowania tego co jest i zaufania, że Bóg nawet największe zło potrafi przemieniać w dobro i nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych. Nadszedł czas dostrzeżenia tych maleńkich cudów, których wcześniej nie udało się zauważyć i czas cieszenia się każdą radością.

Jeszcze niedawno pisałam rozważania na temat czwartkowej Ewangelii. Nawet nie przypuszczałam, że niebawem znajdę się wśród tych do których Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Ale wszak mówił Ignacy: „Będący w okresie pocieszenia niech myśli o tym, jak się zachowa w strapieniu, które potem przyjdzie, i niech już teraz nabiera nowych sił na tę przyszłą porę” (ĆD 323). Czas więc przyjąć każdą chwilę trudności z nadzieją, że ” jarzmo jest słodkie, a brzemię lekkie” jeśli powierzy się wszystko Jezusowi.

 

Informacje o s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *