Imiona…

Wiele zamieszania wprowadziło dzisiaj (z okazji pewnego ogłoszenia) moje nowe imię, jakim zostałam niespodziewanie obdarzona podczas wyjazdu w Gorgany. Postanowiłam wyjaśnić więc co nieco 🙂

To w końcu takie Chrystusowe, żeby zmieniać imię… „byłeś Piotr, będziesz Kefas, byłeś Paweł, będziesz Szaweł” jak mówiła ks. Pawlukiewicz na rekolekcjach na dobry początek (polecam bardzo!!)… zwykle jakoś tego dosłownie nie interpretujemy i imion nie zmieniamy (przynajmniej w świeckim świecie), ale w zasadzie czemu nie… zmiany są generalnie dobre, jeśli prowadzą do dobrego.

Tak więc mogę oficjalnie ogłosić moje nowe – w zasadzie, jeśli dobrze liczyć, już czwarte – imię Agatka 🙂 Co prawda nie nadane przez Boga, a jedynie przez Jonatana, ale za to ładne bardzo 🙂

Przy okazji dementuję też pogłoski, jakoby z moim prawdziwym imieniem było coś nie tak (zostało to bowiem emocjonalnie przyjęte przez pewnego Adama ;)) Ewa to cudowne imię i ani myślę pozbywać się go na dłużej 🙂

Informacje o s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *