Czasami jak mam ochotę posłuchać jakiejś nowej muzyczki to wrzucam youtube, szukam czegoś co akurat chodzi mi po głowie i potem skaczę sobie po „related”. W ten sposób dotarłam do piosenki Hallelujah w wykonaniu kilku panów – m.in. niejakiego Kurta Nilsena. Okazało się, że jest to norweski zwycięzca światowej edycji Idola, który objawił się światu już wieki temu, bo w 2003 roku! (co potwierdza moje zacofanie jeśli chodzi o światowe wydarzenia). Gość ma tak niesamowity głos, że powalił mnie na kolana! Od razu przejrzałam wszystko co znalazłam w jego wykonaniu i się nie zawiodłam. Polecam bardzo! Doczytałam, że cała czwórka (Kurt Nilsen, Espen Lind, Askil Holm, Alejandro Fuentes) nagrała płytę pt: „Hallelujah live” a sam Kurt wydał już 3 solowe płyty. Chyba wybiorę się na wycieczkę w kierunku Empika 🙂
Facebook
Facebook
Kategorie
- Afryka (128)
- Bez kategorii (12)
- God is good (54)
- Habit zamiast szminki (14)
- Kobiety w Kościele (1)
- Komentarz (16)
- List otwarty (1)
- MAGIS (2)
- Marki (2)
- modlitwa (10)
- Paragliding (1)
- Paralotnie (10)
- Podróże (10)
- Reality full of God (4)
- Recenzja (2)
- Refleksje o Bogu (40)
- Refleksje z życia (70)
- Rozeznawanie (3)
- Rzeczywistość pełna Boga (4)
- Sacre Coeur (65)
- Spojrzenie na Boga (22)
- Temat miesiąca (3)
- Uncategorized (210)
- Vlog (2)
- vlog (6)
- Zaproszenie (9)
-
Ostatnie wpisy
Najnowsze komentarze
My blogging friends
Archiwa
Meta
