Weekend wyjazdowy

Kolejny mój afrykański weekend spędziłam z Johnem (znanym lokalnie jako Yusuf :)) w zachodnio-północnej części Kenii – okolice jeziora Baringo. Moja podróż zaczęła się dość niefortunnie, bo zapodziałam portfel (który później szczęśliwie się znalazł) i musiałam wytłumaczyć zbierającemu kasę w matatu, że zapłacę mu dopiero w Nakuru jak przyjdzie mój kolega, bo nie mam pieniędzy. Pytał mnie 3 razy, bo chyba nie mógł uwierzyć, że mzungu nie ma pieniędzy 😉

śluby w Kericho

Z Nakuru ruszyliśmy w daleką dosyć podróż do Kericho, gdzie odbywały się śluby siostry ze szkockiego zgromadzenia Franciscan Sisters of the Immaculate Conception. Uroczystość była szczególna, bo s. Esther była pierwszą kenijską Siostrą przyjmującą ostateczne śluby w zgromadzeniu. Na tę okoliczność przybyło aż dwóch biskupów, mnóstwo ludzi z całej rozległej diecezji oraz przełożone za Szkocji. Msza trwała 5h (spóźniliśmy się 1h i nadal dotarliśmy przed pierwszym czytaniem ;)) ale była naprawdę przepiękna. W końcowej części prócz przemówień oficjeli odbył się dość osobliwy obrzęd, kiedy Matka Generalna i Siostra składająca śluby zostały przyodziane w tradycyjne stroje i poproszone o wypicie czegoś co podobno było sfermentowanym mlekiem (ciekawa byłam, czy to coś jak nasze zsiadłe…). Wyglądało to zupełnie jak część chrztu na obozie żeglarskim 😉

Z kenijską misją zgromadzenia wiąże się dość ciekawa historia. W roku 1990 dwie Siostry z tej misji zginęły w wypadku samochodowym. Jako, że wszystkich Sióstr było trzy, to prawie zrezygnowano z dalszego podtrzymywania kenijskiego oddziału. Wtedy jednak znalazły się lokalne powołania i  dziś jest kilkanaście Sióstr, z czego s. Esther jest pierwszą, która przeszła przez całość formacji. Pięknie wszyscy podkreślali fakt, że ziarno wrzucone do ziemi musi obumrzeć, bo przynieść owoce i tak dwie Siostry musiały poświęcić życie, by misja mogła tak wspaniale rozwinąć się w Kenii. W procesji z darami zaniesione zostało ich zdjęcie i czuć było ogromną wdzięczność wobec tego co się teraz dzieje dzięki tym tragicznym śmierciom.

Po uroczystości 5 osobową ekipą znajomych Johna udaliśmy się do hotelu oddalonego jeszcze kawałek od Kericho. Po drodze zatrzymaliśmy się w jakimś miejscu oznaczonym jako punkt widokowy, ale chyba największą atrakcją turystyczną okazałam się być ja, bo wszyscy odwiedzający chcieli sobie ze mną robić zdjęcia 😉 Hotel okazał się być prawdziwym hotelem z miejscami do spania – w przeciwieństwie do tych w okolicznych wioskach, gdzie hotelem zwana jest każda mała speluna gdzie podają ugali, chapati i chai 😉 Z ciekawych rzeczy, hotel miał wywieszoną misję i wizję, podobnie jak każda szkoła w tym kraju.

punkt widokowy, ja i John

Kolejnego dnia udaliśmy się z powrotem do Nakuru, gdzie John oprowadzał mnie po różnych projektach prowadzonych przez jego diecezję. Robią tam bardzo dużo ciekawych rzeczy – wiele z nich podobnych do działalności st. Martin. Z ciekawych i nietypowych – projekt oczyszczania wody z fluorku, który jest przyczyną często spotykanego tu brązowienia zębów (fluoroza). Wodę oczyszcza się przez filtry wytwarzane z kości zwierzęcych spalanych w wysokiej temperaturze i drobno zmielonych.  Filtry mogą być stosowane zarówno lokalnie w domu jak i do dużych zbiorników na wodę dla całych społeczności.

Poza odwiedzaniem różnych miejsc, poznałam niezliczoną liczbę osób współpracujących z Johnem. Zwykle przedstawiał mnie mówiąc: „this is Ewa from Nyahururu”. Wtedy osobnik patrzył na mnie spode łba i pytał „do you speak kikuyu?”. Na to ja odpowiadałam z pełnym przekonaniem „Asha”, co jak już wiecie w kikuju oznacza „nie” 😉

Do wieści z bardzo udanego weekendu załączam ulubiony przebój radiowy 🙂

[youtube:https://www.youtube.com/watch?v=p5_LeT1tTGM]

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Afryka, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *