Już niedługo…

Zostały 3 tyg. Już prawie wszystko przygotowane: moskitiera, specyfiki na słońce, aparat z (w końcu!) wyczyszczoną matrycą, zapas kart CF, sweterki (ma być, wbrew pozorom, raptem kilka stopni C w nocy), książeczka szczepień, leki na malarię, notatki ze swahili…

Matka Boża z Kamerunu w portfelu. Niebawem dołączą do niej dolary.

Nie wiem skąd te pytania: „nie boisz się??”… zabieramy adrenalinę w ampułkach – podobno wcale nie podaje się jej prosto w serce…

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *