Dziś święto narodowe w Kenii. Madaraka Day, święto wolności. Z wolnością jak wiadomo wszędzie jest problem. Jeśli nie jesteśmy niewolnikami w jawny sposób, to stajemy się niewolnikami tego co niewidzialne, tego co ukryte – naszego egoizmu, zachłanności, pychy, ambicji… dziś więc moje modlitwy o to, byśmy stawali się coraz bardziej wolni, bo wszak „ku wolności wyswobodził nas Chrystus” 🙂
Tym, którzy martwią się o moje zdrowie, daję znać, że mam się już dużo lepiej i za kilka dni powinnam być już zdrowa jak ryba 🙂 Jutro spodziewam się wyników dodatkowych badań, więc powinno się wyjaśnić do końca co mnie zaatakowało.
Tymczasem w Polsce ostatnie przygotowania do EURO (obiecałam, że na to patrzeć nie będę i słowa dotrzymałam ;)), a w Londynie przygotowania do olimpiady. Zapraszam Was do obejrzenia reklamy, która mnie zupełnie urzekła (ze specjalnym pozdrowieniem dla zprocteryzowanych ;))
[youtube:https://www.youtube.com/watch?v=3XVqgQH0ayQ]
