Mimo ogromnych chęci bardzo niewiele udało się w święta nadrobić. Tak więc wiele historii będzie musiało poczekać na lepsze czasy. Udało mi się natomiast zakończyć pracę nad zdjęciami ze slumsów Mukuru. Na odpowiedź skąd w ogóle sesja w Mukuru, będziecie musieli jeszcze chwilę poczekać 😉
Dziś w nocy na Jomo Kenyatta International Airport wylądują Mariusz z Dorotą, co oznacza, że najbliższe dni spędzamy w podróży, zwiedzając Kenię wzdłuż i w szerz – od oceanu po jezioro Victoria 🙂 Na barwne opowieści, niecodzienne zdjęcia i opisy kenijskich przygód czekajcie z niecierpliwością. Póki co, efcowy świat rusza w świat i chwilowo zawiesza pisanie 😉

