U progu Bożych Narodzin

Spieszę Wam donieść, że w moim miasteczku pojawiły się pierwsze oznaki Bożonarodzeniowego świętowania w postaci wielkiej gwiazdy na kościele oraz przeuroczej (jak dla mnie) szopki, która najwyraźniej jeszcze nie skończona, ale w swoim wystroju zawiera masajskie chatki, palmy i w tle krajobraz z Mt. Kenya 🙂

Poza tym w supermarkecie słyszałam dziś jakieś świąteczne piosenki, więc to mnie utwierdza w przekonaniu, że jednak jutro jest wigilia, a nie środek lata, na co wskazywałby upał, który robi się coraz większy.

Ja się powoli przygotowuję do skromnej wieczerzy wigilijnej, na którą zamierzam przygotować rybę po grecku (i będę próbowała wytłumaczyć, że to polska potrawa ;)) Mam też opłatki, świecę, Pismo Święte, sianko, więc całkiem nie najgorzej. Tych zaś, których mi zabraknie przy wigilijnym stole, będę miała bardzo mocno w sercu!

Wam wszystkim życzę niesamowitej radości z Bożego przychodzenia do Waszych serc oraz chęci niesienia tego światła tym, którzy są obok Was. Niech obudzi się w Was duch Bożego Narodzenia, o którym pisała Matka Teresa w jednych z najsłynniejszych swoich słów…

Zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata
i wyciągasz do niego ręce,
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy milkniesz, aby wysłuchać,
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rezygnujesz z zasad,
które jak żelazna obręcz uciskają ludzi
w ich samotności,
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy dajesz odrobinę nadziei „więźniom”,
tym, którzy są przytłoczeni ciężarem fizycznego,
moralnego i duchowego ubóstwa,
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, kiedy rozpoznajesz w pokorze,
jak bardzo znikome są twoje możliwości
i jak wielka jest twoja słabość,
jest Boże Narodzenie.

Zawsze, ilekroć pozwolisz by Bóg
pokochał innych przez ciebie,

Zawsze wtedy,
jest Boże Narodzenie.

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Afryka, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *