Ja jestem

cms-image-000170756W dzisiejszej Ewangelii padają bardzo ważne słowa Jezusa: „ja jestem drogą, prawdą i życiem”, On nie tylko wskazuje drogę, głosi prawdę i zaprasza do życia. On tym wszystkim JEST. Wielokrotnie w innych miejscach, mówi podobnie: „jestem Dobrym Pasterzem”, „jestem bramą”, „jestem krzewem winnym”… Mnie jednak od jakiegoś czasu fascynują momenty, kiedy Jezus na końcu nic nie dodaje, kiedy mówi po prostu: „ja jestem”.  To nam mówi o kilku ważnych rzeczach:

JESTEM to imię Boga. Tak się Bóg przedstawia Mojżeszowi: „«Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was».” (Wj 3, 14) Jezus nawiązuje do tych słów przed śmiercią. Uwielbiam tę scenę w Ogrójcu, kiedy prowadzi On dialog z kohortą, która przyszła go pojmać. „Wyszedł naprzeciw i rzekł do nich: «Kogo szukacie?» Odpowiedzieli Mu: «Jezusa z Nazaretu». Rzekł do nich Jezus: «JA JESTEM». Również i Judasz, który Go wydał, stał między nimi. Skoro więc rzekł do nich: «JA JESTEM», cofnęli się i upadli na ziemię.” (J 18, 4-6) Dlaczego upadli na ziemię? Właśnie dlatego, że usłyszeli imię Boga, którego nie wolno było wymawiać! Nie wystarczy jednak usłyszeć imię święte, trzeba je usłyszeć sercem. Ten upadek nic nie znaczył, bo dalej nie zrozumieli, że to właśnie Ten, który stał przed nimi jest żywym Bogiem.

Drugie o czym przypominają nam słowa „JA JESTEM”, to zwyczajna obecność Jezusa. Zawsze i wszędzie. W Ewangelii św. Mateusza czytamy: „Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: «Odwagi! JA JESTEM, nie bójcie się!» „ (Mt 14, 25-27). Kiedy Jezus jest blisko, możemy chodzić po wodzie, wyrzucać złe duchy i wskrzeszać umarłych. Wystarczy tylko że uwierzymy, że On zawsze JEST. Choćbyśmy tego nie czuli, choćby świat mówił inaczej, choćbyśmy myśleli, że zupełnie nie jesteśmy tego godni.

Dwa słowa, a jednak zawiera się w nich cała istota Boga, który jest ponad wszystkim i jest Bogiem bliskim. Tak ważne dla mnie dwa słowa. Nic więc dziwnego, że z radością zobaczyłam, że tegoroczny projekt „Otwórz oczy”, w którym gdańscy studenci zachęcają do poznawania Boga z dala od kościółkowych schematów, ma w tym roku podtytuł „ja jestem”. Z pewnością On tam będzie 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje o Bogu. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *