W ostatnim czasie wiele dzieje się w Kenii. Oczy większości Kenijczyków zwrócone są w stronę Hagi, gdzie trwają kolejne miesiące przesłuchań przywódców odpowiedzialnych za zamieszki po wyborach w 2007 roku. Gorące rozmowy na temat kolejnych wieści z sądu są na porządku dziennym, a w zeszłym tygodniu nawet z tej okazji (jak nam się wydaje) oszczędzono nam środowego 3h zaniku prądu, by ludzie mogli zasiąść przed telewizorami. Póki co nic nie wynika z przesłuchań i jakiekolwiek werdykty spodziewane są dopiero w grudniu.
Poza tym, wszyscy w ostatnich dniach żyją wspomnieniem Wangari Maathai – laureatki pokojowej nagrody nobla za działalność ekologiczną w Kenii, która odeszła do Pana w poniedziałek rano. Uratowała w swoim życiu hektary lasów, które poprzedni prezydent beztrosko wycinał w pień. Walczyła też o wolność polityczną i demokrację. Trwa tu żałoba narodowa, która nie objawia się jakoś szczególnie w mojej wiosce, ale Wangari jak najbardziej pojawia się na ustach mieszkańców.
[youtube:https://www.youtube.com/watch?v=IGMW6YWjMxw]
