Sąd nad naszym życiem…

Ostatnio przypomniała mi się taka bardzo mądra myśl:

„Na Sądzie Ostatecznym nie będziemy sądzeni tylko z tego, jakie popełniliśmy grzechy, ale i z tego, a może nawet przede wszystkim z tego, jakiego dobra nie uczyniliśmy.”

Potwierdza to sam Chrystus, mówiąc o Sądzie Ostatecznym: „”Zaprawdę powiadam Wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili.” I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego” (Mt 25,45-46)

No właśnie. Nie mówi: idźcie precz, bo mordowaliście, kradliście i pożądaliście… mówi: idźcie precz, bo nie zrobiliście NIC…. Nie odważyliście się ofiarować swojego serca temu światu i Bogu samemu.

I to chyba cały klucz do drogi naszego życia, ale jakże ciężko zastosować go w praktyce…

„Nie zaśmiecaj Nieba pytaniami „Panie, jakie moje powołanie?”. Kochaj, a kochając odnajdziesz je” (Carlo Caretto)

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *