„W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego
i na większą chwałę Serca Jezusa,
w obecności Maryi, Matki Kościoła
i was wszystkich tu zebranych,
których biorę na świadków
ja, Ewa Bartosiewicz, pragnąc jeszcze ściślej naśladować
Jezusa Chrystusa,
ślubuję Bogu Wszechmogącemu
posłuszeństwo, ubóstwo i czystość
w Zgromadzeniu Najświętszego Serca Jezusa.
Włączam się w Jego posłannictwo
ukazywania Miłości Chrystusa
przez posługę wychowania, zwłaszcza młodzieży,
według naszych Konstytucji.
Zawierzając wierności Boga i miłości moich sióstr
składam te śluby na sześć lat.”
Dokładnie rok temu wypowiedziałam te słowa, zawierzając wierności Boga i miłości moich sióstr. Muszę przyznać, że przez ten rok nieustannie się w tej wierności i miłości utwierdzałam. Pod wieloma względami to był niełatwy rok, bo pośród mnóstwa radości, pokoju i sukcesów, był też pełen zmęczenia, stresu i porażek. Nie zamieniłabym jednak tego roku na żaden inny, bo nigdy wcześniej nie byłam tak pewna, że to moje miejsce i że tu i teraz realizuje się najlepszy plan Boga. Wcale nie oznacza to, że czułam się bardziej kochana przez Boga, że trwałam w nieustannej euforii pocieszenia. Wynika to tylko i wyłącznie z tego, że „wiem, komu uwierzyłam, i pewna jestem, że On mocen jest ustrzec mój depozyt aż do owego dnia” (por. 2 Tm 1,12).
Wczoraj mój przyjaciel powiedział piękne kazanie o tym, że trzeba za Jezusem iść na 100%. Jestem przekonana, że śluby zakonne nie są do tego ani wystarczające ani koniecznie (każdy powinien realizować to wezwanie w ramach swojego powołania). To jednak mój mały krok w kierunku tego, by On stał się dla mnie wszystkim, a jestem głęboko przekonana, że tylko to może dać szczęście na ziemi, bo tak właśnie wyglądać będzie pełnia szczęścia w Niebie.
Pozostaje mi tylko powiedzieć: dziękuję Ci, Jezu, za każdy dzień i nie mogę się doczekać kolejnych! 🙂

Uśmiecham się, kiedy czytam te słowa – bo to umacniające świadectwo. Dziękuję! I pamiętam w modlitwie 🙂
Cieszę się że jesteś pewna i wiesz że to Jego plan dla Ciebie.
Dzięki!
Piękne świadectwo miłości i wdzięczności