Piękno i inspiracja

Zima oprócz tego, że zła, piękną jest niezwykle i wie o tym każdy, kto w ciągu ostatnich tygodni odwiedził jakiś las. Wiedzą też bez wątpienia Ci, których okoliczności zmuszają do spędzania większości dnia przed komputerem. Dziś do wyskoczenia gdzieś z aparatem mocno zainspirowała mnie Asia, ale niestety mój ukochany Canonik przeżywa ostatnio ciężkie chwile i od czasu ostatkowego koncertu kolędowego odmawia współpracy ze mną, mimo głaskania go czule i mówienia mu, że nigdy nie wymienię go na Nikona…

Z aparatem czy bez, chyba na jakiś spacerek trzeba wyskoczyć, bo to najlepszy odpoczynek dla gotującego się mózgu.

Na szczęście już za 6 dni będę w drodze (jak Bóg da i partia pozwoli) do Słonecznej Italii. Towarzystwo iście wyborne, pogoda zapewniona, stok idealnie przygotowany… czegóż chcieć więcej 🙂 Jeszcze muszę tylko odśnieżyć mój włoski, bo o ile z rozumieniem nie tak źle, to do powiedzenia mam na razie tylko „io parlo solo un po l’italiano” 😉

Pieśń przewodnia na dziś chodzi za mną od dawna – piękna i inspirująca!

[youtube=https://www.youtube.com/watch?v=YCZ2JWsnvww&hl=pl_PL&fs=1&border=1]

Dobrego odpoczynku niedzielnego Wam życzę 🙂

O Ewa Bartosiewicz

Informatyk i teolog. Podróżniczka i marzycielka. Wielka fanka serialu The Chosen i zielonej herbaty. Nieustannie zakochana w Jezusie i zapalona do głoszenia Jego Ewangelii.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *