Miał być ślub

Usłyszałam w radiu… tak jakby ktoś napisał moją historię… czyli jednak może takie rzeczy się na tym świecie dzieją… ech… ale końcówka jest optymistyczna, bo „mocniej kocha dziś” 🙂
Monika Brodka

Żoną miałam być, miał być ślub
I wesele też,
Już zaprosiłam gości, kapela z rodzinnych stron
Miała tam grać polkę na dwa
Matki pobłogosławiły dawno nam
Był umówiony ksiądz, bukiet mi
Przywieźli z białych róż
Welon już na głowie, kościół pęka w szwach
Babcia we łzach cichutko łka
Organista daje znak, a Jego brak

Sukienka samotnie w szafie lśni
Nie założy jej już nikt
Nie dowie się czemu tak stało się
Zamiast „tak” On powiedział „nie”
Zamówiłam pogodę na ten dzień,
A i tak znów padał deszcz
Nikt nie widział mych łez, gdy mówiłeś, że
Nie pokochasz nigdy mnie na dobre i na złe
Kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć
Moje serce kiedyś złamane mocniej kocha dziś

Kto z miłości jeszcze nie umarł nie potrafi żyć
Moje serce kiedyś złamane mocniej kocha dziś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *