Głupstwa i mądrości

Święta Magdalena Zofia Barat pisała do jednej ze swoich zakonnic: „Musimy dążyć do tego, by robić jak najmniej głupstw, choć oczekiwanie, że ich w ogóle nie będzie jest głupstwem największym ze wszystkich”. Skąd się biorą wszystkie te głupstwa, które nam się ciągle zdarzają? Wcale nie z tego, że jeszcze za mało się staramy. Myślę, że wręcz przeciwnie, staramy się za bardzo, nie pozwalając Duchowi Świętemu w pełni rozwinąć skrzydeł w naszym życiu. Najważniejsze jest jednak to, by uznać, że jakkolwiek byśmy się nie uświęcali, zawsze pozostaniemy słabi i niedoskonali. Pogodzenie się z tym może być dla nas niezwykle trudne, ale jednocześnie to właśnie tu zaczyna się prawdziwe zapraszanie Boga do naszego życia. Łatwo jest naśladować Jezusa w głoszeniu, uzdrawianiu i wypędzaniu złych duchów. Łatwo jest czynić cuda w Jego Imię. Dużo trudniej jest być jak Jezus na krzyżu – całkowicie zależny od innych, bezsilny i po prostu słaby. Zupełnie nie jak Bóg.

Tadeusz Dajczer w swojej książce „Rozważania o wierze” mówi o tym, że wszystko w naszym życiu jest talentem do pomnażania i łaską od Boga. Najbardziej wartościowymi talentami są natomiast te, których często nie chcemy przyjąć, jak choroba, niemoc, porażki, bo to właśnie one powodują, że nie mamy już wyjścia i zaczynamy potrzebować Boga. Właśnie wtedy możemy wzrastać, bo w tych trudnych sytuacjach uczymy się ufać Bogu, który ma nieskończenie większą od nas moc. O tym samym zresztą mówi św. Ignacy, który przekonuje nas, że nie powinniśmy chcieć bardziej zdrowia niż choroby, bardziej bogactwa niż ubóstwa i życia długiego bardziej niż krótkiego. Powinniśmy chcieć tego, co nas bardziej prowadzi do Boga, czyli do Miłości.

Dzisiejsza patronka, nasza święta założycielka, doskonale o tym wiedziała, bo kanonizowana była właśnie za pokorę. Ona nie dokonywała wielkich rzeczy, ale pozwalała, by przez wielkie trudy przeprowadzał ją Jezus. On natomiast każdą przeszkodę zamieniał w nieskończone łaski. Z czasem uczę się coraz bardziej, że nie ma nic ważniejszego w chrześcijaństwie niż uznanie, że my sami z siebie nic nie możemy, a jedynym ratunkiem dla nas jest Zbawienie. „Moc bowiem w słabości się doskonali”, czyli można powiedzieć, że w naszej głupocie Jego mądrość może się objawić.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje z życia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Głupstwa i mądrości

  1. Anna pisze:

    Pięknie siostra o tym pisze. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *