Anielski wymiar życia

Wczoraj miałam okazję przeczytać niesamowicie trafny artykuł o zadanioholizmie. Z każdym zdaniem byłam coraz bardziej przekonana, że to o mnie i trzeba zacząć się leczyć. Szczególnie zatrzymało mnie stwierdzenie, że zamieniając każde nasze działanie na zadanie do wykonania, zyskujemy efektywność, ale tracimy głębię życia, której nie da się zmierzyć.

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wypowiada bardzo ważne dla mnie słowa: „Zobaczysz jeszcze więcej niż to”. To obietnica, która pokazuje jak niezmierzona jest dobroć Boga wobec nas. Żeby jednak zobaczyć, trzeba mieć oczy i uszy otwarte na rzeczywistość, a nie utkwione w liście zadań. Ignacjańskie magis właśnie do tego zaprasza, by nigdy nie zadowalać się tym co na powierzchni, ale ciągle szukać tego co głębiej i tego co nadaje smak. Wcale nie trzeba do tego specjalnych zdolności. Wystarczy być. Tymczasem bycie „tu i teraz” okazuje się arcytrudne.

Dziś święto Archaniołów – Michała, Rafała  i Gabriela. To ważny dla mnie dzień, bo dokładnie 5 lat temu przekroczyłam pierwszy raz klasztorne progi i w pewien sposób ta trójca towarzyszy mi na zakonnej drodze. To też dobra okazja, by przypomnieć sobie o tym czego nie zobaczymy i nie usłyszymy, jeśli zatrzymamy się tylko na rzeczywistości materialnej. Aniołowie zapraszają, by odkryć otaczający nas duchowy świat, który sprawia, że w życiu cały czas jest coś tajemniczego, „coś więcej”. Obyśmy dawali sobie wystarczająco dużo czasu i przestrzeni, by go dostrzegać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje z życia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Anielski wymiar życia

  1. tomek pisze:

    Po pierwszych zdaniach miałem gotowy komentarz, ale po kilku kolejnych pomysł się rozsypał. Hmmm.

    A propos zadań i bycia. Wydaje mi się, że można „przegiąć” w każdą ze stron. Ja, jako ojciec rodziny nie mogę zrezygnować z zadaniowości w 100%, ale z drugiej strony brak czasu (i przestrzeni) na bycie skończy się raczej marnie.

    I tak, obyśmy potrafili sobie dawać.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *