Przez śmierć do życia

Czytamy dziś w Liturgii mękę naszego Pana, która kończy się śmiercią. Dla nas dziś oczywiste jest, że to nie koniec historii, ale dla współczesnych Jezusowi oczywistym było coś zupełnie przeciwnego. Dla nich nie było żadnej nadziei. Wielu widzów tego tragicznego wydarzenia zadawało sobie pytanie, które wciąż jest aktualne: dlaczego Jezus nie zszedł z krzyża? Dlaczego jak Szadrak, Meszak i Abed-Nego nie przechadzał się z aniołem pośród płomieni męki? Przecież wtedy wszyscy by uwierzyli, Jego potęga byłaby jasna. Odpowiedź jest banalnie prosta – bez śmierci nie ma zmartwychwstania, bez dojścia na skraj egzystencji nie ma nowego życia.

Trzy tygodnie temu pisałam Wam o moich przebiśniegach i o tym, że na rekolekcje w szkole nie mamy zupełnie nic. Wiedziałam już wtedy, że skoro całe to dzieło umiera to tylko po to, by odrodzić się na nowo i Jezus nie zawiódł nas ani trochę! 🙂 Tomek po pierwszym spotkaniu powiedział, że „po ludzku sytuacja jest beznadziejna” i nie zmienił zdania – Bóg jednak widział sprawy inaczej. Magda zdradziła, że nie miała pojęcia jak odpowiadać na spontaniczne pytania w klasach, a jednak Duch Święty dał jej tyle światła, że sama była zaskoczona. Liczne trudności, które co chwilę się pojawiały, zdawały się nie tylko rozwiązywać, ale wręcz przekraczać nasze pierwotne pomysły.

Na kilkanaście godzin przed rozpoczęciem rekolekcji, spotkało się dwanaście osób, które w większości widziały się po raz pierwszy w życiu. Połączyło ich jedno – chęć głoszenia Jezusa. Wszyscy wyraźnie czuliśmy wsparcie wielu innych, którzy się za nas modlili. Pragnę dziś powiedzieć wielkie DZIĘKUJĘ wszystkim, którzy mieli swój wkład w te trzy dni zaglądania na dno serca, bo wierzę, że to był dla wielu bardzo ważny czas. Przede wszystkim chcę jednak powiedzieć CHWAŁA PANU, bo to On sprawiał, że nie traciliśmy nadziei 🙂

O s. Ewa Bartosiewicz RSCJ

Jestem zakonnicą ze Zgromadzenia Najświętszego Serca Jezusa (Sacre Coeur). W 2015 złożyłam swoje pierwsze śluby zakonne i pracowałam jako katechetka w jednym z gimnazjów w Gdyni. Obecnie mieszkam w Poznaniu i zajmuję się duszpasterstwem powołań.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Refleksje z życia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 odpowiedzi na Przez śmierć do życia

  1. s.Klara pisze:

    Siostro,gratuluje męstwa i odwagi.Pozdrawiam serdecznie.

  2. Lidka pisze:

    Bardzo pięknie, że młodzież ma taką okazję zatrzymać się i odkrywać zamysł Boga. Jest to fascynujące i bardzo budujące.

  3. Zbyszek pisze:

    E tam. Szkolne tłumaczenia w odpowiedzi na szkolne potrzeby. Tak, człowiek, szczególnie młody CHCE znać ODPOWIEDŹ. Na każde pytanie. Bo „konstruuje” swój świat. Stąd właśnie m.in. takie pytania: Dlaczego Jezus nie zszedł z krzyża.

    Odpowiedź siostry jest z pewnością dobra dla młodych ludzi. Coś tam tłumaczy, na dodatek trochę wzniośle. Tak na serio jednak, niczego nie tłumaczy. Bo Pan Jezus mógłby zejść z krzyża pokazując wszystkim swoją moc. Mógłby potem ponownie pozwolić się do niego przybić i umrzeć. Potem mógłby – niejako komisyjnie – a więc po dokładnym uprzedzeniu swoich uczniów by zebrali na ów czas uczonych, kapłanów i wszystkich chętnych – zmartwychwstać.

    Przed grobem stałby tłum „ekspertów”. Ujrzeliby światłość, odsuwający się samodzielnie kamień od wejścia. Jezusa, którego uprzednio zbadali na okoliczność śmierci, wychodzącego samodzielnie z grobu. I… UWIERZYLIBY.

    I nie było przecież przeszkód aby tak się nie stało. A jednak się tak nie stało. I NIE WIEMY dlaczego. Bo życie ludzkie związane jest z NIEWIEDZĄ. I w tej NIEWIEDZY musimy wybierać. I dopiero wtedy, wybór dokonywany w świadomości niewiedzy, jest wyborem ludzkim, ostatecznym, prawdziwym.

    Dopiero zgoda na to, że „nie wiem” i z całą świadomością tego, że „nie wiem” dokonany wybór tego w co WIERZĘ wyprowadza człowieka z tego świata, który jest wiadomy, ale który niszczeje, i którego nieusuwalnym elementem jest właśnie śmierć.

Pozostaw odpowiedź s. Ewa Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *