Radość niezbędna!

Wysłuchałam ostatnio kazania o. Pawła o tym, że w chrześcijaństwie najtrudniejsza jest radość. Pomyślałam sobie – ok, ale trochę przesadza. Dziś podpisuję się rękami i nogami pod tą tezą. Jak spojrzałam na kościół pełen posępnych wiernych i odśpiewałam „Alleluja, zmartwychwstał Pan” na pogrzebową nutę, zrozumiałam, że coś jest na rzeczy. Wczoraj zobaczyła taki oto filmik z Togo i urzekł mnie całkowicie. To jest procesja rezurekcyjna! To jest radość zmartwychwstania! Jakby mi się tak marzyło 🙂

Radość Wielkiejnocy… Pozdrowienia z Togo. La joie de Pâques. Salutations du Togo

Opublikowany przez Mirek Wolodko na 15 kwietnia 2017

Przed niedzielnym obiadem wielkanocnym wysłuchaliśmy homilii św. Jana Chryzostoma. Jakże ona jest piękna i prawdziwa!

„A więc przyjdźcie z radością do swego Pana: i pierwsi i drudzy przyjmijcie zapłatę. Bogaci i ubodzy, wszyscy razem się cieszcie. Starający się i lekkomyślni, uczcijcie ten dzień. Ci, co pościli i ci, co nie pościli, weselcie się dziś. (…)

Niech nikt nie płacze, że biedny, bo nastało królowanie wszystkich.
Niech nikt nie martwi się z powodu swych grzechów, bo z grobu zabłysło przebaczenie.
Niech nikt nie lęka się śmierci, bo wyzwoliła nas od niej śmierć Zbawiciela.
Zniszczył ją Ten, Kogo ona trzymała.
Unieszkodliwił piekło Ten, Który zstąpił do piekieł.
Zgorzkniało piekło, skosztowawszy Jego ciała.

A Izajasz przewidując to, wołał:
Piekło zmartwiło się, spotkawszy Cię w otchłani.
Zmartwiło się, bo zostało puste.

Zmartwiło się, bo zostało oszukane.
Zmartwiło się, bo zostało uśmiercone.
Zmartwiło się, bo zostało obalone.
Zmartwiło się, bo zostało skrępowane.”

Zbawienie jest dla wszystkich! Dla tych co przyszli na czas i dla tych co się spóźnili. Dla tych co sprawiedliwie wykonali co do nich należy i dla tych co poważnie nabroili. Jedyne czego potrzeba, to je przyjąć. Ucieszyć się tym, że Jezus wszystko zwyciężył. Prawdziwie się ucieszyć!

Co myśmy zrobili, że nam się wszystko poodwracało? Jak ktoś za dużo pości i się umartwia, to taki dobry i pobożny, a jak ktoś za bardzo się cieszy, to jakieś podejrzane. W najbliższy piątek będziemy wcinać kiełbasę, bo radość zmartwychwstania znosi wszelki post. Kiedy wreszcie zrozumiemy, że post i umartwienie jest tylko dla tych, co już doświadczyli tyle miłości i radości, że ich serce potrzebuje zjednoczenia z Jezusem na krzyżu. To nie jest dla wszystkich. Absolutnie koniecznym jest zacząć o radości.

Niech się szatan w piekle martwi i smuci. A my świętujmy zwycięstwo!! 🙂 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Spojrzenie na Boga. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Radość niezbędna!

  1. A. pisze:

    dzięki Ci…..cieszę się, że odczuwamy podobnie, niech Zwycięski Baranek umacnia Cię w radości 🙂

  2. Paweł pisze:

    Sister, w zasadzie Oki z dwoma zastrzeżeniami:
    1. Jesteśmy zdaje się z zupełnie innego kręgu kulturowego aniżeli chrześcijanie z Togo. Sam z zazdrością podpatrywałem na ŚDM 2016 moich gości: grupę chrześcijan z Tobago – istny wulkan energii i radości – tak po prostu mają.
    2. Z rozmów z naszymi „Tobagoańczykami” 😉 wynikało, że mają podobne problemy z powierzchownością wiary (pomimo zewnętrznej euforii) jak my.
    Mój wniosek:
    my przeżywamy „nadobnie” i … czasem bezmyślnie
    oni przeżywają „radośnie” i … czasem bezmyślnie
    Przyznaję, opcja druga jest radośniejsza – przynajmniej na pierwszy rzut oka 😉

    • s. Ewa pisze:

      Amen! Oczywiście masz rację i oczywiście potrzebna nam radość głęboka, a nie powierzchowna, ale myślę, że zewnętrzne znaki mogą nam w tym albo pomagać albo przeszkadzać. Obyśmy w naszą kulturę smutku i narzekania potrafili jednak wnosić prawdziwą radość 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *